NSA rozstrzygnął spór w sprawie dodatkowych opłat za mandaty.
Opłaty leasingowe za obsługę mandatów – rozstrzygnięcie NSA
Kwestia pobierania przez firmy leasingowe dodatkowych należności związanych z mandatami i naruszeniami przepisów ruchu drogowego doczekała się ostatecznie rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego. W orzeczeniu z 4 lutego 2026 r. NSA przesądził, jak należy traktować na gruncie VAT kwoty naliczane leasingobiorcom za obsługę korespondencji wzywającej właściciela pojazdu do wskazania kierowcy – zarówno ze strony polskich, jak i zagranicznych organów.
Praktyka pobierania tego rodzaju opłat jest w sektorze leasingowym powszechna. Jeden z leasingodawców zwrócił się o wydanie interpretacji indywidualnej, wyjaśniając, że jako właściciel oddanych w leasing pojazdów regularnie otrzymuje wezwania do ujawnienia tożsamości osoby prowadzącej pojazd w chwili wykroczenia. Udzielenie odpowiedzi każdorazowo wymaga zaangażowania pracowników oraz realizacji czynności administracyjnych, co generuje realne koszty po stronie spółki.
Aby pokryć te wydatki, leasingodawca wprowadził do umów stosowne opłaty dodatkowe: 100 zł za wezwania krajowe i 110 zł za wezwania zagraniczne. Należności te były dokumentowane fakturami z zastosowaniem 23-procentowej stawki VAT. Za podstawę prawną spółka przyjęła art. 8 ust. 1 ustawy o VAT, kwalifikując pobieraną kwotę jako wynagrodzenie za usługę przekazania danych leasingobiorcy uprawnionemu organowi.
VAT a charakter opłaty dodatkowej
Organy podatkowe zakwestionowały to stanowisko. W ich ocenie sama opłata nie może być przedmiotem opodatkowania – podatkiem objęta jest bowiem konkretna czynność: dostawa towaru lub świadczenie usługi. Co więcej, organy stwierdziły, że w analizowanym stanie faktycznym nie sposób w ogóle mówić o usłudze w rozumieniu przepisów o VAT. Działania leasingodawcy polegały na realizacji ustawowego obowiązku właściciela pojazdu wobec władzy publicznej, nie zaś na wykonywaniu jakiegokolwiek świadczenia na rzecz leasingobiorcy.
NSA podzielił ten pogląd. Sąd wskazał, że rzeczywistym beneficjentem opisanych czynności był organ wzywający do udzielenia informacji, nie zaś leasingobiorca obciążany opłatą. Istotne było też to, że spółka nie potrafiła wykazać, jakie wymierne korzyści korzystający miał uzyskiwać w zamian za uiszczaną kwotę, ani wskazać żadnego skonkretyzowanego zobowiązania po swojej stronie. NSA uznał zatem, że w tym przypadku nie zachodzi relacja wzajemności – świadczenia w zamian za wynagrodzenie – której istnienie jest warunkiem koniecznym do zakwalifikowania danej czynności jako usługi opodatkowanej VAT.
Koszt prowadzenia działalności to nie usługa
NSA zaakcentował przy tym ważną zasadę ogólną: sam fakt ponoszenia dodatkowych kosztów w ramach działalności gospodarczej nie kreuje automatycznie odrębnej, opodatkowanej usługi. Wydatki takie mogą wchodzić w skład kalkulacji cenowej, stanowić element ryzyka biznesowego lub być uwzględniane w modelu rozliczeń z kontrahentami – nie zawsze jednak implikują obowiązek rozliczenia VAT.
Wyrok ma praktyczne znaczenie dla branży leasingowej i innych podmiotów stosujących analogiczne opłaty. Trudno jednak uznać go za zaskoczenie – zbliżone podejście prezentowały organy i sądy już wcześniej. Orzeczenie z 4 lutego 2026 r. potwierdza jedynie utrwaloną linię: opłata za przekazanie danych leasingobiorcy na żądanie organu w związku z wykroczeniem drogowym nie stanowi elementu wynagrodzenia za usługę leasingu i pozostaje poza zakresem opodatkowania VAT.
